Profil wysokościowy trasy MTB to wykres, który pokazuje, jak zmienia się wysokość na trasie. Widać na nim podjazdy, zjazdy i krótsze, płaskie odcinki. Przy 300 m w górę rozłożonych na 20 km wysiłek układa się inaczej niż przy tej samej sumie na 8 km.
Sam bilans metrów nie mówi jeszcze, czy przejazd będzie spokojny, czy ciężki. Taki profil pomaga ocenić tempo, zapas sił i dobór przełożeń.

Jak odczytać podjazdy i zjazdy na profilu wysokościowym

Na wykresie od razu widać, gdzie trasa idzie w górę, gdzie opada i jak ostro zmienia się teren. Liczą się dwa parametry: przewyższenie, czyli suma metrów w pionie, oraz nachylenie maksymalne — ono często decyduje, czy podjazd przejedziesz, czy kawałek podprowadzisz.

Czy dwa profile z tym samym przewyższeniem mówią to samo? Nie, jeśli podjazdy są rozrzucone równomiernie albo zbite w jednym miejscu. Dlatego kolarze górscy i cross-country czytają profil nie po to, żeby policzyć górki, ale żeby ocenić rytm jazdy, liczbę mocnych akcentów i moment, w którym przyda się zapas sił.
Narzędzia takie jak bikemap.net, komoot czy OsmAnd budują taki wykres z danych GPS albo z modeli DEM, czyli cyfrowego modelu terenu, więc trasę można przejrzeć jeszcze przed wyjazdem.

Przy 300 m w górę rozłożonych na długi odcinek nogi pracują spokojniej. Gdy te metry ściskają się na krótszym fragmencie, oddech szybciej się urywa.

Analizując profil, nie patrz tylko na sumę metrów do góry. O trudności decyduje też to, jak wysokość jest rozłożona po trasie.

Co oznaczają strome fragmenty na wykresie?

Stromy fragment na profilu to miejsce, gdzie linia nagle strzela w górę albo w dół na krótkim odcinku. W terenie taki kawałek zwykle szybciej męczy nogi, wymaga lepszej techniki i częściej zależy od nawierzchni niż od samego dystansu.

Na 8% wiele osób jedzie jeszcze płynnie. 12% zaczyna już ciążyć, a 15-20% na luźnym gruncie, kamieniach albo mokrych korzeniach bywa granicą przejezdności. Na single tracku ten sam procent może być łatwiejszy niż na leśnej drodze z głębokim piaskiem, bo typ nawierzchni zmienia odczucie bardziej, niż widać to na wykresie.

Nachylenie Jak zwykle działa w MTB
0-5% Łagodny odcinek, dobry na rozkręcenie tempa i chwilę odpoczynku po mocnym podjeździe.
6-10% Wyraźny podjazd lub zjazd; jeszcze przejezdny, ale zaczyna wymagać kontroli kadencji i pozycji.
11-15% Trudny fragment, na którym łatwo stracić rytm, zwłaszcza na luźnym podłożu.
powyżej 15% Odcinek bardzo wymagający; część osób jedzie go tylko krótko albo prowadzi rower.

Jeśli profil pokazuje kilka ostrych „ząbków” pod rząd, nie chodzi już o zwykłą górkę, tylko o serię krótkich, męczących zmian tempa. Takie miejsca dobrze zestawić z punktami odpoczynku na mapie.
300 metrów łagodniejszego odcinka potrafi zdecydować o tym, czy kolejny podjazd wejdziesz płynnie, czy wpadniesz w niego zbyt mocno.

Jak przewyższenie wpływa na trudność trasy?

Dwie trasy mogą mieć podobne przewyższenie, a zupełnie inną trudność: 600 m podjazdu na 18 km to co innego niż 600 m na 35 km.
Im bardziej przewyższenie jest skumulowane na krótszym odcinku, tym większe zmęczenie i większa szansa, że rytm jazdy się posypie.

W planowaniu pomaga też Naismith’s rule — reguła szacowania czasu przejazdu na podstawie dystansu i przewyższenia. W aplikacji OsmAnd (mobilnej aplikacji Android/iOS do nawigacji rowerowej i pieszej offline) profil wysokościowy może być liczony z danych SRTM, a czas przejazdu da się szacować nawet bez zasięgu, korzystając z map OpenStreetMap pobranych offline.
To przydatne zwłaszcza wtedy, gdy chcesz ocenić, czy trasa nadaje się na jeden dzień, czy lepiej rozłożyć ją inaczej (→ Trasy MTB jednodniowe vs wielodniowe – jak się przygotować?).

Przy analizie trudności patrz więc na trzy rzeczy naraz: sumę przewyższeń, rozkład podjazdów i długość zjazdów.
Dopiero taki zestaw mówi, czy trasa „gryzie” na całej długości, czy tylko ma jeden mocny fragment, po którym wraca do spokojniejszego tempa.

Analiza profilu wysokościowego na przykładzie trasy Głuszyca-Mieroszów

Czerwony szlak Głuszyca-Mieroszów prowadzi przez Sudety, na Dolnym Śląsku, i przechodzi przez Góry Suche. Ten przebieg dobrze pokazuje, jak czytać profil wysokościowy trasy MTB na konkretnym szlaku: od startu w Głuszycy, przez przejście w rejonie Gór Suchych, aż do mety w Mieroszowie.[1]

Na takim odcinku teoria szybko zderza się z terenem. Profil przestaje być suchą linią i zaczyna mówić o tym, gdzie naprawdę trzeba pracować nogami.

Identyfikacja kluczowych podjazdów i zjazdów na trasie

Na trasie czerwonej Głuszyca-Mieroszów najważniejsze są odcinki, na których profil nagle wybija w górę albo opada po dłuższym grzbiecie. W Górach Suchych jeden dłuższy stok potrafi zmienić całą jazdę — po 80 m na 400 m oddech nie wraca od razu. Aby takie miejsca wskazać, przechodzisz od ogółu do szczegółu: najpierw patrzysz na przebieg całej linii, potem wyłapujesz miejsca, w których tempo jazdy zmienia się najbardziej.

  1. Otwórz profil trasy i poprowadź wzrok przez cały przebieg Głuszyca → Góry Suche → Mieroszów. Najpierw zobacz, gdzie szlak czerwony ma największe załamania linii.
  2. Wskaż najwyższe wzniesienia na odcinku w Górach Suchych. Dzięki temu oddzielisz główne podejścia od krótkich fal terenu.
  3. Oddziel zjazdy od płaskich fragmentów po spadku linii. Wtedy wiesz, gdzie można trochę odpuścić, a gdzie nadal trzeba pilnować hamowania.
  4. Porównaj zmiany wysokości z punktami pośrednimi przy Głuszycy i Mieroszowie. Widać wtedy, czy trudność siedzi na początku, w środku, czy bliżej końca przejazdu.

Jeśli profil widzisz w serwisie mapowym, takim jak Szlaki rowerowe w Polsce – rodzaje oznakowania i systemy tras, łatwiej zestawisz wykres z oznaczeniami szlaku i nie pomylisz lokalnego podejścia z jedynie wizualnym „garbem” na mapie.

Jak ocenić przewyższenie i nachylenie na konkretnych odcinkach?

Na trasie czerwonej Głuszyca-Mieroszów samo przewyższenie mówi, ile metrów w pionie masz do zrobienia, ale nachylenie pokazuje, jak szybko te metry się pojawiają.
Krótki podjazd 80 m na 400 m jazdy jest trudniejszy od 80 m rozłożonych na kilka kilometrów, bo w pierwszym przypadku wysiłek kumuluje się niemal od razu.

Krok analizy Cel i efekt
Zaznacz odcinek między punktami pośrednimi od Głuszycy do Gór Suchych i dalej do Mieroszowa Dzielisz trasę na kawałki, a nie na jeden ogólny wynik
Sprawdź różnicę wysokości dla każdego fragmentu Widzisz, ile metrów w pionie przypada na dany odcinek
Policz stromość na oko albo w aplikacji, zestawiając wysokość z długością odcinka Rozpoznajesz, czy podjazd jest łagodny, czy wymaga niższej kadencji i mocniejszego nacisku na pedały
Sprawdź, gdzie nachylenie maksymalne jest największe Wiesz, które miejsce może wymagać krótszego ataku, lepszego przełożenia albo zejścia z roweru
Porównaj przewyższenie z długością całego szlaku Oceniasz, czy trudność wynika z jednego ostrego fragmentu, czy z ciągłej pracy w terenie
Odniesiesz wynik do planu przejazdu Łatwiej dobierasz tempo, zapas czasu i miejsce na przerwę, jeśli trasa ma być częścią dłuższej wyprawy (→ Trasy MTB jednodniowe vs wielodniowe – jak się przygotować?)

Na czerwonym szlaku w Górach Suchych różnica między jednym stromym podejściem a kilkoma krótszymi podjazdami potrafi całkowicie zmienić odczucie trasy i to, jak realnie rozłożysz siły do Mieroszowa.[2]

Źródła

  1. https://skadinagrani.pl/2015/10/strefa-mtb-sudety-rejon-guszyca.html
  2. https://pozdrower.pl/wyznaczanie-trasy-rowerowej-z-mapy-cz-poradnik/

Możesz również cieszyć się:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *